Blog > Komentarze do wpisu
16 lipca 2010 r.

Dziś byłem z Mariuszem Kubikiem w Krakowie na pogrzebie mego b. dyrektora Radia Wolna Europa Zygmunta Michałowskiego. Mariusz Kubik w czasie pogrzebu odczytał tekst w imieniu Kancelarii Prezydenta RP – nadania Zygmuntowi Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Później doręczył odznaczenie synowi Zmarłego, Aleksandrowi.

.

Kraków, Cmentarz Rakowicki, 16 lipca 2010 r.
© Fot. Mariusz Kubik

Wygłosiłem nad trumną Zygmunta krótkie przemówienie:

"Bardzo Drogi Zygmuncie, Eminencjo, Ekscelencje, Drodzy Konfratrzy z Zakonu Maltańskiego, Drodzy Kuzynowie, Wielce Szanowni Państwo,

26 stycznia 2005 roku w Warszawie zabierałem głos nad trumną mego wspaniałego Dyrektora Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Dziś jako członek Rady naszego Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej RWE Imienia Jana Nowaka, chcę złożyć hołd pamięci jego następcy i wiernego przyjaciela, Zygmunta Michałowskiego. Kajetan Morawski, mój ojciec, mawiał: „Zygmunt i Kot (Jeleński), to najinteligentniejsi spośród Polaków”. Na pewno było wiele prawdy w tym powiedzeniu. Pod rozkazami Zygmunta pracowałem w Radiu Wolna Europa długie dziesiątki lat. Zawsze uderzało mnie jego dobre rozeznanie aktualnej sytuacji w Polsce „za żelazną kurtyną”. Nadchodziło do nas wiele wiadomości i pogłosek. Zygmunt miał „genialnego nosa”. Wiedział dosłownie „z miejsca”, co jest zgodne z prawdą, a co nie. Warto chyba, bym mocno podkreślił wielką wytrzymałość tego człowieka, jakże z natury wrażliwego. Przez lata był siłą rzeczy przedmiotem ataków, godziły weń takie czy inne intrygi. Jeśli ktoś zasługiwał na zaszczytny tytuł „weterana zimnej wojny”, to właśnie on! Od pierwszych lat swej pracy, już w Berlinie, ścierać się musiał z oszczerstwami! Jan Nowak przeniósł go następnie do Paryża. Także tutaj Zygmunt robił świetną robotę, natychmiast wyczuwał polskie ewolucje. Z Paryża Nowak zabrał Zygmunta do Monachium, gdzie w  roku 1972 zrobił go swym zastępcą. Po odejściu Nowaka i na jego wniosek, Zygmunt został Dyrektorem Rozgłośni Polskiej RWE (od 1976 do 1982 roku).

Nad grobem Zygmunta Michałowskiego - Kraków, Cmentarz Rakowicki, 16 lipca 2010 r.
© Fot. Mariusz Kubik

W owym niezwykle trudnym ale i doniosłym okresie, w czasach wyboru polskiego Papieża i powstania „Solidarności” w Polsce, Zygmunt był dyrektorem wręcz znakomitym. Raz jeszcze bardzo pomogło mu jego ogromne wyczucie polskiej sytuacji, wielki rozsądek, wrodzona ostrożność. Rzecz jasna, emigrację polityczną, także zespół RWE, dzieliły różne poglądy na właściwe metody działania. W tej trudnej sytuacji Zygmunt, mimo, że był człowiekiem wielce wrażliwym, umiał zachować spokój. Był jednak piekielnie przepracowany i zmęczony. Na dalszą metę wszystko to musiało się odbić na jego zdrowiu. Ale co też mnie uderzało, to to, że Zygmunt był wielkiej klasy dżentelmenem, człowiekiem naprawdę szlachetnym. Został Kawalerem Maltańskim, bo czuł się głęboko związany z ideałami Zakonu. Tak samo budziło podziw jego przywiązanie do Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, do jego najlepszych tradycji, do kultu polskiej przeszłości!

Cześć pamięci o tym naprawdę szlachetnym człowieku!"

*   *   *

Doskonałym organizatorem pogrzebu był kuzyn Zygmunta i mój, Henryk Sobański. W uroczystości pogrzebowej wzięło udział kilkunastu Kawalerów Maltańskich z Wiceprezydentem Związku Polskich Kawalerów Maltańskich Krzysztofem Moczuratem na czele. W Krakowie zatrzymałem się u bardzo mi drogich Ani i Rafała Górskich.

Zobacz więcej fotografii z uroczystości pogrzebowych Zygmunta Michałowskiego:

Facebook - fotogaleria

poniedziałek, 19 lipca 2010, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 261/2016

    Kolejne dzienniki (od 1 stycznia 2017 r.) ZOBACZ WIĘCEJ...  Przed chwilą o godzinie 9-tej rano byłem świadkiem w jednej z kawiarni przy avenue de Versai

  • Widziane z Paryża 260/2016

    Ceniony profesor dr. hab Aleksander Woźny, znawca najnowszych dziejów Polski nawiązuje do mego boju o otoczenie patriotycznym szacunkiem naszej DYPLOMACJI EMIGR

  • Widziane z Paryża 259/2016

    Wczoraj Mariusz Kubik przekazał mi ciekawą książkę! Żywe, zabawne, pełne dowcipu, lecz równocześnie przynoszące bardzo nowe i - powiedziałbym - odkrywcze spojrz


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).