Blog > Komentarze do wpisu
4 grudnia 2013 r.

 

Jak się dowiaduję, 9 lutego 2014 r. ma mieć miejsce w Londynie premiera filmu mego siostrzeńca Jana Ledóchowskiego (syn mojej siostry Barbary) pt.: „Wujowie i inni”. Film ten, jak słyszę, już budzi spore zainteresowanie, A to z prostego powodu. Przynosi on bowiem wypowiedzi dwóch stryjecznych braci, których powojenne losy były w uderzający sposób odmienne. Idzie o mnie, który jesienią 1946 r. (jak się okazało, na bardzo długo) z Polski wyjechałem. Wraz ze swą matką, złamaną wojną (Pawiak, śmierć w powstaniu córki Magdy żołnierza AK, świetnie zapowiadającej się poetki) udaliśmy się do Paryża, do mego ojca, wówczas emigracyjnego „Ambasadora Wolnej Polski we Francji”. Ojcu w lipcu 1945 r. cofnięto uznanie, lecz na polecenie de Gaulle'a zachowano mu ad personam status dyplomatyczny. Ta jego „Ambasada Wolnej Polski" trwała przez  ćwierć wieku!!!!

Matce (ja byłem jako nieletni wpisany na jej paszport) ten wyjazd załatwił przedwojenny mego ojca współpracownik, a wówczas w Warszawie minister odbudowy, szlachetny profesor Michał Kaczorowski. Opuściliśmy Polskę z nadzieją, iż, gdy ukończę studia za granicą - do kraju powrócimy. Ale w kilka lat później Kaczorowski i inny przyjaciel ojca, Tadeusz  Chromecki (wówczas z warszawskiego MSZ-u, który poprzednio zapewniał, że jak po studiach wrócę z Francji, załatwi mi posadę) - dali nam (podobnie jak i inne osoby) znać, by nie wracać, bo wszystko poszło w najgorszym kierunku (Chromecki sam na 8 lat trafił do więzienia, zmarł zaraz po wyjściu na wolność). Wspomnę też, że w wyniku śmierci Magdy i „szoku psychosomatycznego”, jaki odniosłem w sierpniu 1944 r. w Warszawie w wyniku akcji pijanych żołnierzy tzw. "Brygady Kamińskiego", mój stan psychiczny najlepszy nie był…

Po otrzymaniu informacji o wzrastaniu stalinowskiego terroru w Polsce, przeżyłem okres Saint Germain de Pres, równocześnie studiując socjologie na Catho a następnie na Academie Commerciale.  W roku szkolnym 1953/ 1954 byłem stypendystą w Free Europe College w Stasburgu. Uzyskałem dyplom wyższych studiów europejskich za pracę o stachanowizmie w Polce. Miałem robić doktorat z politologii w USA. Nie dano mi stypendium do USA, bo ktoś nadesłał kłamliwy donos, że w Kościanie byłem w 1945 roku „groźnym komunistą”, oraz że jestem homoseksualistą…

Ale to sprawy znane. Przypomnę tylko, że gdy dwa lata później zacząłem ściśle współpracować z Free Europe, jeden z ważnych Amerykanów powiedział mi, iż ów donos zapewne pochodził „z tamtej strony”... W pełni włączyłem się do szeregów emigracji walczącej o wolność. Zostałem prezesem Polskiego Zjednoczenia Młodzieży Chrześcijańsko-Społecznej. Organizowałem przy boku lidera młodych chadeków, Stanisława Gebhardta, liczne akcje oddziaływania na krajową młodzież. Współpracowałem z paryską ambasadą Wolnej Polski mego ojca. Szybko stałem się współpracownikiem paryskiego biura RWE. A w roku 1965 zostałem, dzięki memu przyjacielowi i opiekunowi Janowi Nowakowi, etatowym polskim korespondentem RWE w Paryżu. Nowak, jak pisze, wysoko cenił moją pracę informacyjną, moje tajne raporty o sytuacji w Polsce. Ta praca informacyjna siłą rzeczy niesamowicie drażniła reżim. RWE i ja za dużo wiedzieliśmy! Stąd wojna psychologiczna, zastraszenie, najróżniejsze pogróżki. Wszystko to spowodowało pewne załamanie się i chorobę mej żony...

A tymczasem w Polsce mój stryjeczny brat Kazimierz był  postępowym katolikiem, posłem, członkiem Rady Państwa!! W związku z mym wyborem, ja widywałem Nowaka, Czapskiego, Michałowskiego, Jeleńskiego, Giedroycia. On konferował z Gierkiem czy z Jaruzelskim…

Po roku 1989 spotkaliśmy się w Warszawie. Podjąłem, tworząc Klub im Giorgio La Piry, akcję godzenia Polaków. Ojciec nieraz mi mówił, jak po 1919 roku Polsce szkodziło patrzenie w tył, stare porachunki różnych orientacji!

Po roku 1989 zbliżyłem się do Adzia i do jego rodziny, Jest prawdą, że niektórym się to nie podobało. Ale cóż: ja autentyczny weteran zimnej wojny chyba mam prawo być dogłębnie człowiekiem pojednania narodowego!

Ale nadmiernie się rozpisałem. Pora więc, bym wrócił do owego budzącego duże zainteresowania filmu Jana Ledóchowskiego, który z sukcesem kręci filmy już od wielu lat, ma ukończony kurs „Film Making MA” (Uniwersytet w Kingston). „Wujowie i inni” to film o pełnych kontrastów, bardzo POLSKICH losach pewnej liczby powinowatych i krewnych. Zaczyna się  od masakry rodziny Horodyńskich w Zbydniowie w  roku 1943… Dodam, że Jan jest autorem szeregu cenionych filmów, takich jak np. „Polska szkoła na Putney w Londynie”, „Inka”, ”Thicker than Water”, itd., itd.  Jednak film to nie jedyny jego zawód! Jest międzynarodowej klasy finansistą, jakiś czas temu był np. wysoko cenionym  doradcą finansowym rządów III RP! Jest on też zapalonym jachtmanem.

Jednym słowem jest kimś znanym i wybitnym! Na dzień dzisiejszy przypadają imieniny mojej śp. siostry Barbary. Cieszę się, iż tak się złożyło, iż właśnie dzisiaj piszę o jej synu, którego tak kochała i ceniła!!

środa, 04 grudnia 2013, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 261/2016

    Kolejne dzienniki (od 1 stycznia 2017 r.) ZOBACZ WIĘCEJ...  Przed chwilą o godzinie 9-tej rano byłem świadkiem w jednej z kawiarni przy avenue de Versai

  • Widziane z Paryża 260/2016

    Ceniony profesor dr. hab Aleksander Woźny, znawca najnowszych dziejów Polski nawiązuje do mego boju o otoczenie patriotycznym szacunkiem naszej DYPLOMACJI EMIGR

  • Widziane z Paryża 259/2016

    Wczoraj Mariusz Kubik przekazał mi ciekawą książkę! Żywe, zabawne, pełne dowcipu, lecz równocześnie przynoszące bardzo nowe i - powiedziałbym - odkrywcze spojrz


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).