Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 269/2017

Rozmówca stawia mi ex abrupto zaskakujące pytanie. Pyta: "Jest Pan jednym z rzadkich, jeszcze żyjących, „bliskich świadków” (!) powstawania miesięcznika "Kultura". Kto Pana zdaniem był w powołaniu do życia takiego pisma ważniejszy: Józef Czapski czy Jerzy Giedroyc"? Moja odpowiedź prosta i krótka: to wspólne dzieło! Powiedziałbym: koniecznymi do tego byli oni obaj. Jerzy Giedroyc widział ogrom zapotrzebowania na śmiało myślące, otwarte na szeroki świat i nową sytuację, mogące też interesować Ukraińców, Litwinów, Czechów, itd., itd., a także mogące czasem trafiać w tłumaczeniu wybranych tekstów do myślicieli świata zachodniego NOWOCZEŚNIE MYŚLĄCE POLSKIE PISMO. Do tego Giedroyc miał przedwojenne doświadczenie redakcyjne… Lecz miał z tamtego okresu, przed wrześniem 1939 roku, oraz z okresu spędzonego po wrześniu 1939, w Rumunii sporo wrogów… Czapski, który wagę koncepcji dotyczącej nowego pisma z miejsca pojął, był niezwykle ceniony jako malarz i myśliciel. Miał pozycję i kontakty, wielkie stosunki w kręgach nie tylko polskich. Umiał znaleźć na założenie pisma pieniądze z różnych źródeł… Cenili go generał Anders i Stefan Zamoyski, a także co lub inni polsko-żydowscy bogacze, amerykański politolog James Burnham, francuscy pisarze: François Mauriac czy André Malraux… No i cały szereg innych bogatych i wpływowych osób… Jednym słowem, jak byłem tego świadkiem, "Kultura" mogła się zrodzić tylko dzięki bardzo bratniej – powiedziałbym – współpracy Jerzego Giedroycia i Józefa Czapskiego. Tyle na dziś, ale rzecz jasna sprawę jeszcze przemyślę.

Powrót do strony głównej...

poniedziałek, 11 grudnia 2017, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 288/2017

    Czytelnik mi pisze: „Wielki wychowawca i nauczyciel naszego narodu, Józef Piłsudski, pilnie strzegł, by obcy nas za nos nie wodzili, nie nabijali naszego

  • Widziane z Paryża 287/2017

    Pełen oburzenia list od czytelnika! Pyta: „Jak Pan śmie tego, co uratował honor Polaków, nie poszedł na współpracę z Hitlerem, to jest ministra Józefa Bec

  • Widziane z Paryża 286/2017

    Polsko-austriacki jurysta pochodzenia żydowskiego uważa, że kierownictwo Unii popełniło wysoce nieodpowiedzialny błąd, udzielając Polsce owej „nagany̶