Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 270/2017

Dziś, w ślad za postawami mego ojca Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego, przed laty w naszym MSZ-ecie nazywanego KADEMOREM, chcę raz jeszcze zaapelować do polskich, zajmujących się tą sprawą czynników – o powiększenie nauczaniania języka francuskiego w polskich szkołach średnich… Mam nadzieję, iż apel ten poprą działacze naszej tak licznej i tak dynamicznej Polonii francuskiej… Nie będę ich tu wymieniał! I tak zarzuca mi się, że mam skłonność do cytowania za wielu nazwisk!

Tak, uważam, że zarówno tutejsza Polonia, podobnie jak wielu Polaków w naszym kraju, winna się włączyć do boju o FRANKOFONIĘ!! Śp. Leszek Talko twierdził, że w XVIII wieku ukazywało się w Polsce kilka czasopism w języku francuskim (!), który był wówczas tak modny w naszych ówczesnych elitach. A Kademor z uporem podkreślał, że francuski, język wysoce precyzyjny, winien grać czołową rolę w aktach i w urzędach Unii Europejskiej, która – dodawał – winna być oparta na przepięknych, wolnościowych, głoszących SZACUNEK DRUGICH wartościach francuskiej kultury politycznej!!

Za lat kilka przypadać będzie data przybycia do Francji z Westfalii wielkiej rzeszy polskich robotników, którzy odegrali znaczną rolę w obudowie tego kraju (oczywiście Francji, poważnie podniszczonej po pierwszej wojnie światowej). W roku 1922 Franciszek Kwiatkowski, w ślad za swymi czytelnikami z Westfalii, przeniósł do Lens swój dziennik NARODOWIEC – przez kilkadziesiąt lat organ (po roku 1939 zwanej „starą”) polskiej emigracji! (Czasem tam pisywałem, wysoko ceniłem obu redaktorów KWIATKOWSKICH – ojca i syna!!).

Jednym słowem, chyba niewątpliwie zapowiada się wiele polsko-francuskich obchodów!!!

Ale za jakiś czas do tego tematu, do problemu tak mocnych i bliskich więzów polsko-francuskich, a także do problemu tradycyjnie specyficznej roli języka francuskiego w Polsce, do naszego stosunku do frankofonii – w tym dzienniku znowu nawiążę… Józej Czapski wlał w me serce kult Macela Prousta i pewnej liczby innych francuskich pisarzy… Mój ojciec zaś wskazywał mi na wagę myśli i postaw de Gaulle’a… A znam też wybitnych (!) Francuzów, naprawdę wysoko ceniących wkład Polonii w życie Francji…

Powrót do strony głównej...



poniedziałek, 11 grudnia 2017, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 291/2017

    Kolejne dzienniki (od 1 stycznia 2018 r.) ZOBACZ WIĘCEJ...  Profesor Aleksander Woźny, spec w dziedzinie wywiadu, pisze mi: „ Ostrzeżenie Marszał

  • Widziane z Paryża 290/2017

    Właśnie wróciłem z porannej wyprawy do jednej z mych ulubionych kawiarń na paryskiego croissanta i czarną kawę, oraz na zakupy żywności oraz „Le Figaro

  • Widziane z Paryża 289/2017

    Przypadkowo w mej kawiarni na Porte de St Cloud spotkany znajomy mych znajomych, student historii z Krakowa, jest zdania, że mocnym echem odbiły się w całej Pol