Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 271/2017

Śpieszę powiadomić moich czytelników, że w najbliszych dniach mogą pojawić się przerwy w moich dziennikach (podróże). Dbam o to, by pisać co dzień, narzucam sobie w tej dziedzinie „żelazną dyscyplinę”… Już od ładnych kilku lat dzień w dzień prowadzę ten dzienniki! Żałuję, iż nie zrobiłem tego o wiele, wiele wcześniej. Co prawda gdy byłem – jak to „czerwoni” określali – „szpionem” Radia Wolna Europa, musiałem BARDZO uważać, co zapisuję. Wszak rzecz jasna podstawową zasadą mej pracy było chronić mych informatorów – tych, którzy dostaczali mi informacji o tym, co się w PRL-u naprawdę dzieje, np. o walkach frakcyjnych i kłótniach w PZPR (mój szef Jan Nowak wysoko cenił te właśnie infornacje, i to także wtedy, gdy rezydował już w USA).

Tak więc gdybym już wtedy pisał ten dziennik, musiałbym wiele pomijać… Takie były czasy. Wiedzieliśmy, że czerwoni starają się nas szpiegować. Tylko dzięki pomocy całej grupy przyjaciół mogłem, bardzo dyskretnie, spotykać przyjezdnych z Polski. Na przykład czasem spotykałem w Centre du Dialogue paryskich księży Pallotynów ludzi bardzo godnych uwagi,, ważnych Polaków z kraju.. Wiedzieliśmy znakomicie, że „czerwony” robi, co może, by nas i nasze kontakty rozszyfrowywać. A ja nieraz właśnie dyskretnie u Pallotynów, w ich sporym paryskim Domu widywałem tych lub innych ludzi z kraju – czy to w prywatnym mieszkanku księdza Floriana Kniotka, czy w biurze redaktor wydawnictw pallotyńskich, uczynnej Danuty Szumskiej. Raz, gdy prowadziłem Jana Nowaka-Jeziorańskiego na poufne spotkanie do Domu Pallotynów, jakiś facet o polskim wyglądzie sfotografował nas. Ale nie mógł za nami wejść do domu, a dom liczył kilkadziesiąt pokoi.

Cały ten okres CIĘŻKICH NAPIĘĆ odbił się na mym zdrowiu – choroba serca – i jeszcze bardziej na zdrowiu psychicznym mej żony. IPN uznał mnie za osobę pokrzywdzoną!!!

Powrót do strony głównej...



poniedziałek, 11 grudnia 2017, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 291/2017

    Kolejne dzienniki (od 1 stycznia 2018 r.) ZOBACZ WIĘCEJ...  Profesor Aleksander Woźny, spec w dziedzinie wywiadu, pisze mi: „ Ostrzeżenie Marszał

  • Widziane z Paryża 290/2017

    Właśnie wróciłem z porannej wyprawy do jednej z mych ulubionych kawiarń na paryskiego croissanta i czarną kawę, oraz na zakupy żywności oraz „Le Figaro

  • Widziane z Paryża 289/2017

    Przypadkowo w mej kawiarni na Porte de St Cloud spotkany znajomy mych znajomych, student historii z Krakowa, jest zdania, że mocnym echem odbiły się w całej Pol