Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 277/2017

Mój dziennik dotyczący problemu dyplomacji emigracyjnej, wywołał jeszcze jedną reakcję telefoniczną! Rozmówca mocno podkreśla dużą rolę ośrodka dyplomatycznego (ja używam określenia „ambasada wolnej Polski”) kierowanego w Paryżu przez wiele lat przez mego ojca Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego przy pomocy niezwykle ruchliwego radcy „Totusia” Parczewskiego… Rozmówca dodaje, że po przeniesieniu się Kademora do – założonego w dużej mierze przezeń i przez krąg organizacji z nim związanych – Polskiego Domu Spokojnej Starości w Lailly-en-Val, przedstawicielstwa dyplomatyczne Rządu RP na wychodźstwie w Londynie, aż do odzyskania przez Polskę wolności, nadal energicznie działały. Kierowali nimi kolejno: Władysław hr. Poniński ze swym radcą Mieczysławem Joszt de Dulmenem, następnie Xawery hr. Rey, też z np. radcą Joszt de Dulmenem, wreszcie przez ładnych kilka lat dużej klasy prawnik, Jerzy Ursyn-Niemcewicz, człowiek bardzo aktywny (jego oficjalni współpracownicy: Virydianna z hr. Raczyńskich hr. Reyowa, ja, to jest Maciej Morawski, i Rafal Joszt de Dulmen, członek Polskiej Rady Narodowej obradującej w Londynie…

Jerzy Ursyn-Niemcewicz towarzyszył prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu, gdy ten 22 grudnia 1990 udał się z Londynu do Warszawy, by prezydentowi Wałęsie przekazać insygnia władzy II RP…

Mój rozmówca stwierdza: "Nowe władze niepodległej po roku 1989 RP musiały „siłą rzeczy” pewnym szacunkiem otoczyć Ryszarda Kaczorowskiego, natomiast mimo dobrych zamiarów ministra Skubiszewskiego, i pod naciskiem eks-nomenklatury, nadal wówczas wszechmocnej w MSZ-ecie, oraz pod naciskiem tak wtedy potężnych „czerwonych salonów” zdominowanych przez środowiska tak czy inaczej wywodzące się z Komunistycznej Partii Polski, dosłownie potraktowano „per noga” DYPLOMACJĘ EMIGRACYJNĄ!!! Opowiadano bzdury o „paniczykach i dyplomatołkach”. Minimalizowano rolę ambasad przy Watykanie i w Madrycie, unikano wspominania faktu, że de Gaulle wysoko cenił Kademora, że – jak to stwierdził Jerzy Giedroyc – w kilku swych wypowiedziach de Gaulle mówił, że zawsze jest gotów przyjąć trzech Polaków: Józefa Czapskiego, Kajetana Morawskiego, i naturalnie Generała Andersa!!"

Rozmówca dodał: "Fakt, że rewelacyjne tajne raporty Kademora ukażą się dopiero teraz, jest oburzającym dowodem wpływów „czerwonego”, jego umiejętności fałszowania historii (było to nagminne za PRL-u!)".

Rozmówca nie będzie się do tej całej sprawy mieszał. Nie ma już sił na walkę z byłą nomenklaturą i jej salonami. Wszak chodzi o „rzeczy dla każdego ewidentne”!! Dodaje tylko, iż niedawno temu czytał, że Prezydenta Dudę owo długoletnie traktowanie per noga takich spraw mocno porusza!!!??

Powrót do strony głównej...



piątek, 29 grudnia 2017, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 291/2017

    Kolejne dzienniki (od 1 stycznia 2018 r.) ZOBACZ WIĘCEJ...  Profesor Aleksander Woźny, spec w dziedzinie wywiadu, pisze mi: „ Ostrzeżenie Marszał

  • Widziane z Paryża 290/2017

    Właśnie wróciłem z porannej wyprawy do jednej z mych ulubionych kawiarń na paryskiego croissanta i czarną kawę, oraz na zakupy żywności oraz „Le Figaro

  • Widziane z Paryża 289/2017

    Przypadkowo w mej kawiarni na Porte de St Cloud spotkany znajomy mych znajomych, student historii z Krakowa, jest zdania, że mocnym echem odbiły się w całej Pol


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).