Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 80/2018

Kilka ech spotkania w Ambasadzie RP w Paryżu z profesorem Rafałem Habielskim - spotkania dotyczącego mających (wreszcie!) chyba już za kilka miesięcy ukazać się, wspólnym nakładem MSZ-tu i IPN-, tajnych raportów mego ojca - Kajetana Dzierżykraj- Morawskiego, („Kademora”) - ambasadora legalnego Rządu RP w Londynie przy Francji od października 1943 do końca lat sześćdziesiątych (po cofnięciu przez Francję uznania w lipcu 1945 roku legalnemu rządowi RP w Londynie ambasadora „TOLEROWANEGO lecz nie uznawanego oficjalnie).

Te raporty rzucają nowe, niekiedy wręcz rewelacyjne światło, na dzieje drugiej polskiej wielkiej emigracji politycznej we Francji. Jak dotąd pewne, uważające się za postępowe czynniki, skutecznie hamowały publikacje tych tak autentycznych dokumentów, uwydatniających wiele kluczowych aspektów walki o wolność Polski prowadzonej przez - czasem celowo i niesłusznie lekceważona przez ludzi PRL-owskiego chowu - DYPLOMACJĘ EMIGRACYJNĄ. Dodam,że wagę tych raportów w pełni doceniał Jerzy Giedroyc.

W czasie owego spotkania w Ambasadzie RP wyświetlono także dwa filmy laureata wielu nagród Piotra Morawskiego... Film o mym ojcu i film o mnie – inwalidzie „zimnej wojny”.

Jeden w uczestników owego spotkania w Ambasadzie RP w Paryżu, krajowy intelektualista jest zdania, że jest ogromnej wagi - by obecnie nawiązywać do tradycji Kademora, tego przeciwnika Becka i zwolennika mocnych związków Polska-Francja, oraz - jak mawiał - „Europy na francuskim sosie”; by polepszać obecnie nienajlepsze stosunki polsko-francuskie.

Inny rozmówca jest zdania, że niestety cofa się w Polsce znajomość języka francuskiego, a przecież - jak mawiał Kajetan Morawski - Polacy winni być ściśle z Francją związani, walczyć o „ową Europę na francuskim sosie”, opartą o wielkie wartości francuskiej, tolerancyjnej i wolnościowej kultury politycznej...

W pełni popieram ten punkt widzenia! Ostatnio Stowarzyszenie Absolwentów Liceum w Kościanie nadało mi zaszczytny tytuł swego członka honorowego. Pozwalam sobie zaapelować do tego Liceum o zawarcie przez nie umowy o współpracy z jakimś francuskim dużym Liceum. Radzę by zwróciło się np. do Ambasady Francuskiej w Warszawie o znalezienie francuskiego Liceum skłonnego do podjęcia takiej AMBITNEJ „MODELOWEJ” współpracy!

Skądinąd wzywam też Joela Broqueta do poinformowania organizmów FRANKOFONII o mym planie podjęcia takiej obejmującej wiele polskich i francuskich LICEÓW AKCJI - pod hasłem „WIĘCEJ FRANCJI W POLSCE I POLSKI WE FRANCJI”. Liczę w tej dziedzinie na La Communaute Franco-Polonaise, na Prezesa Jussaca, na panią profesor Barbarę Miechówkę, na prezesa Romana Czajkę… Tak, musimy w tej dziedzinie dokonać prawdziwego przełomu! TO SPRAWA OLBRZYMIEJ WAGI DLA POLSKI I DLA CAŁEJ EUROPY.

*   *   *

Zobacz także:

czwartek, 12 lipca 2018, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 111/2018

    Czytelnik stawia trzy pytania. Pierwsze z nich dotyczy tego, czy PRL próbowało mnie ściągnąć do kraju? Tak, gdzieś w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, Jerzy

  • Widziane z Paryża 110/2018

    Czytelnik pyta: jak to się dzieje, że ty, którego żona poważnie zachorzała w wyniku zastraszań przez „CZERWONEGO”, że ty, któremu komunistyczne pomó

  • Widziane z Paryża 109/2018

    Nawiązując do mego wczorajszego dziennika, chcę wyjaśnić mym czytelnikom, że mnie, korespondentowi informacyjno-śledczemu RWE, nie wolno było, ze względu na bez


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).