Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 84/2018

We wczorajszym dzienniku pisałem o walce o ”więcej Francji w Polsce i Polski we Francji!” Rzuciłem hasło współpracy polskich i francuskich liceów. Apelowałem do mego dawnego liceum w Kościanie, do jego kierownictwa, do związku absolwentów (do pani Albińskiej), rzecz jasna także do tak mi drogiego wicedyrektora Wojciecha Morawskiego o zatelefonowanie w tej sprawie do sekretariatu radcy Stanislasa Pierreta w Ambasadzie Francji w Warszawie (trzeba się pospieszyć, bo niezadługo opuszcza on Warszawę) o znalezienie dla naszego liceum w Kościanie dobrego partnera we Francji! Takie umowy między polskimi i francuskimi liceami winny się mnożyć. W polskich liceach winny powstawać klasy nauczania francuskiego! Stare, Królewskie Miasto Kościan, miasto z którym tak przez długie lata związani byli wybitni utrwalacze przyjaźni Polska-Francja, np. ambasadorowie: Alfred Chłapowski i Kajetan Morawski, także w pewnym okresie ulubiony oficer ordynansowy Napoleona Dezydery Chłapowski („czupurny Dezyderek”) - samo też winno pod hasłem współpracy - także i gospodarczej - wejść w umowę z jakimś odpowiednim francuskim miastem! Apeluję w tej sprawie do licznych w naszym regionie przyjaciół Francji: do pani Iwony Jęcz, do rodu Kuźmińskich itd., itd.

Rzecz w tym by we Francji znaleźć dynamiczne miasto, skłonne na serio wziąć się za modelową współpracę z Kościanem, za rozbudowę współpracy kulturowej, lecz także i wymiany handlowej i gospodarczej z tym starym polskim, królewskim niegdyś grodem.

Obecność coraz to większej liczby takich sprzężonych z francuskimi miastami polskich miast, to sprawa wielkiej wagi. I dla Polski i dla Francji - i nawet dla Unii - to byłby jednak chyba mały, lecz istoty krok naprzód w budowie zwartej i bezpiecznej Europy.

Takie posunięcia mają szczególną wagę dziś, gdy pewne - jak mi się zdaje – obce siły, nie chcą dopuścić do dalszego jednoczenia się Europy. Gdy być może wspomagają one, tak czy inaczej, Brexit i kto wie, czy nie separatystów katalońskich - być może sprytnie podsycają one ogień europejskich najróżniejszych sporów. W każdym razie ja, stary ekspert, mocno odnoszę czasem takie wrażenie!

*   *   *

Zobacz także:

czwartek, 12 lipca 2018, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 111/2018

    Czytelnik stawia trzy pytania. Pierwsze z nich dotyczy tego, czy PRL próbowało mnie ściągnąć do kraju? Tak, gdzieś w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, Jerzy

  • Widziane z Paryża 110/2018

    Czytelnik pyta: jak to się dzieje, że ty, którego żona poważnie zachorzała w wyniku zastraszań przez „CZERWONEGO”, że ty, któremu komunistyczne pomó

  • Widziane z Paryża 109/2018

    Nawiązując do mego wczorajszego dziennika, chcę wyjaśnić mym czytelnikom, że mnie, korespondentowi informacyjno-śledczemu RWE, nie wolno było, ze względu na bez


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).