Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 89/2018

Dociera do mnie pytanie o poufne opinie mego ojca o tym co zaszło jesienią 1939 roku. O rolę ambasadora Francji Leona Noela w przemianach, jakie wówczas nastąpiły we władzach RP. Tak, mój ojciec był wówczas wraz z Jerzym Giedroyciem doradcą naszego ambasadora w Bukareszcie Rogera Raczyńskiego. Ów ambasador odegrał w owych przemianach znaczną rolę. Skądinąd mój ojciec miał dobre stosunki z Leonem Noelem.

O owych przemianach, o objęciu urzędu premiera przez generała Sikorskiego i prezydentury przez Władysława Raczkiewicza (z dniem 30 września 1939 r.) ojciec w swych książkach wiele pisał. Rzecz jasna, ojciec człowiek pełen umiaru i wyrozumiałości w swych pisemnych wypowiedziach unikał sformułowań zbyt drastycznych. Nie stawiał „kropek nad i”. Np. nie uwydatniał ogromu krytyk godzących w Rydza Śmigłego i w jego - jak się okazało - niemądry sztab. „Prywatnie” jednak mi mawiał, że nawet byli członkowie rządu Sławoja-Składkowskiego już w Rumunii mieli - jak wszyscy Polacy - niesamowicie za złe ekipie Rydza jej uprzedni tak naiwny - jak się okazało – optymizm: owo przedwojenne hasło „NIKT NAM NIE ZROBI NIC”; wręcz idiotyczną, jak się okazało, walkę z tak zwanym defetyzmem, niedocenianie mocy hitlerowskich wojsk czołgowych. Tezę, że zdołamy przez ładnych kilka miesięcy,do chwili nadejścia takiej lub innej pomocy z Zachodu stawić Niemcom czoło. W rozmowach ze mną ojciec nie ukrywał, że nie do końca rozumie, jak to możliwe, że Rydz był aż tak naiwny, i że - co gorsza - jego naiwnemu optymizmowi ufał minister Beck!

Jedno z pytań mego rozmówcy dotyczy ambasadora RP we Francji (od 20 lipca 1936 do 7 listopada 1939 r.), Łukasiewicza. Otóż, jak pamiętam z tego, co ojciec mój mawiał, wynikało, że Juliusz Łukasiewicz był tylko na 100% zaufanym Becka i Rydza, w ślad za nimi z uporem głosił naiwną tezę o mocarstwowości Polski, nie rozumiał Francuzów i nie umiał zręcznie z nimi gadać. Miał niewątpliwie w Paryżu pozycję o wiele gorszą od swego poprzednika, Alfreda Chłapowskiego, no i nie bardzo wiedział, że Francja nie jest w stanie podjąć natychmiast ofensywy na Niemcy, po to „by ulżyć Polsce...

Ojciec mój mawiał, że nie rozumie, dlaczego mądry Piłsudski „zostawił” kierownictwo polskiej polityki zagranicznej w rękach niezbyt mądrego Becka, a dowództwo naszej armii w rękach generałów, których sam określał jako „wiernych, ale miernych”… Rydz był człowiekiem wysoce „przyzwoitym”, lecz militarnie nadawał się nie na Naczelnego Wodza, lecz na dowódcę straży granicznej… Piłsudski ponoć mawiał: Beze mnie oni dadzą sobie oni rady… I miał, jak się okazało, sto procent racji!

Trzeba też bardzo jasno i do końca zdać sobie sprawę z faktu, że ogrom naszej błyskawicznej klęski niesamowicie nasze społeczeństwo zaskoczył. Wszak brało ono na serio zapewnienia władz, że nikt nam nie zrobi nic!

Co do Leona Noela, to niewątpliwie ów ambasador w przeciwieństwie do Rydza i Becka, świetnie się orientował w fakcie, że dywizje pancerne Hitlera armię polską w ciągu kilku dni rozbiją. Uważał stwierdzenie „SILNI, ZWARCI, GOTOWI” za absurd. Noel niewątpliwie przewidywał też cios sowiecki w polskie plecy. Pod koniec września 1939 wyraźnie popierał Sikorskiego. Chciał pełnej odmiany władz RP.

*   *   *

Zobacz także:

poniedziałek, 23 lipca 2018, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 98/2018

    Dr Hab. Profesor Aleksander Woźny, wysoko ceniony historyk naszej wojskowości odpowiada na me pytanie dotyczące generała Berlinga i jego roli we wrześniu 1944 r

  • Widziane z Paryża 97/2018

    Niewątpliwie pewną przeszkodą dla planów Stalina opanowania Polski był generał Władysław Sikorski. A to dlatego, że cieszył się w opinii publicznej świata zacho

  • Widziane z Paryża 96/2018

    Nawiązując do mych ostatnich dzienników przypominam sobie teraz jeszcze, że przed laty, w czasie mych paryskich rozmów z nimi o powstaniu warszawskim, dyplomaci


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).