Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 94/2018

Dziś 74. rocznica dnia wybuchu powstania warszawskiego. Oglądam ze wzruszeniem dotyczące tej tak ważnej dla naszego narodu daty programy (na ogół świetne) w TVP INFO.

Gdy chodzi o mnie, to wówczas, w wyniku zbiegu okoliczności, znalazłem się zablokowany wraz z mym ciotecznym bratem Jasiem Kicińskim, który właśnie co dopiero co wrócił z akcji partyzanckiej na Kielecczyźnie, i wraz z kilku innymi AK-owcami, w naszym domu przy Zimorowicza 4 (Spółdzielnia Mieszkaniowa Filtrowa). Nie mogliśmy udać się do części miasta opanowanej przez powstańców. Niemcy obstrzałem blokowali cała naszą część dzielnicy Warszawy, naszą część Ochoty. No i szybko pojawili się u nas żołnierze osławionej Brygady Bronisława Kamińskiego (Brygady Rona - Rosjanie na służbie SS). Wtargnęli oni do domów. Wypędzili nas do piwnic, gdzie odbywały się dantejskie sceny. Pijani żołdacy gwałcili nawet między innymi ranne dziewczyny (swego czasu moja ukochana kuzynka Dorota z Morawskich Mycielska spisywała relacje świadków owych ponurych wydarzeń). Później pognano nas na Zieleniak… Tam też żołdacy Rony okrutnie nas traktowali…

W międzyczasie, 6 sierpnia 1944 roku poległa na Woli moja starsza siostra Magda, łączniczka płk. „Radosława”, młoda zdolna poetka… M.in. autorka świetnego wiersza. Oto jego wyjątek: „JA TEN SAM ZAWSZE PIELGRZYM NIE POZNANY - PRAWNUK POLSKIEJ LEGENDY NA SZLAKU ZAWIŁYM - TAKA JEST MOJA MŁODOŚĆ DALEKA LEGENDA - I MĘKA ROZPOSTARTA NA WIETRZE JAK SZTANDAR”.

Rzecz jasna, gdy po wojnie znalazłem się w Paryżu, toczyły się też tu ożywione dyskusje dotyczące powstania warszawskiego. Dyskusje wyrażające różne i dobrze znane tezy. Ale rzecz jasna ogólnie otaczano najwyższym szacunkiem bohaterstwo powstańców. Mniej znane echa dotarły do mnie w rozmowach w latach pięćdziesiątych z dwoma czy trzema dyplomatami demokratycznych już Niemiec. Ci ludzie wspominali mi, iż wedle ich przekonania (o nie rozpowiadanie, którego prosili mnie oni, bo szło tylko o ich przypuszczenia) spece niemieckiego Auswärtiges Amt dobrze wiedzieli, że nakaz Hitlera zniszczenia Warszawy i wymordowania jej mieszkańców był z niemieckiego punktu widzenia ABSURDEM. Wspominali oni też, że pewni ludzie z ABWEHRY CANARISA uważali, że Hitlera inspirowali zapewne ukryci w jego otoczeniu agenci Stalina (???).

*   *   *

Zobacz także:

czwartek, 16 sierpnia 2018, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 111/2018

    Czytelnik stawia trzy pytania. Pierwsze z nich dotyczy tego, czy PRL próbowało mnie ściągnąć do kraju? Tak, gdzieś w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, Jerzy

  • Widziane z Paryża 110/2018

    Czytelnik pyta: jak to się dzieje, że ty, którego żona poważnie zachorzała w wyniku zastraszań przez „CZERWONEGO”, że ty, któremu komunistyczne pomó

  • Widziane z Paryża 109/2018

    Nawiązując do mego wczorajszego dziennika, chcę wyjaśnić mym czytelnikom, że mnie, korespondentowi informacyjno-śledczemu RWE, nie wolno było, ze względu na bez


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).