Blog > Komentarze do wpisu
Widziane z Paryża 96/2018

Nawiązując do mych ostatnich dzienników przypominam sobie teraz jeszcze, że przed laty, w czasie mych paryskich rozmów z nimi o powstaniu warszawskim, dyplomaci Republiki Federalnej Niemiec, ludzie ze sfery niemieckiej szlachty starej i „dość wysoko postawionej”, formułowali także jeszcze dwa spostrzeżenia czy uwagi.

Po pierwsze, że w czasie drugiej wojny światowej Joachim von Ribbentrop - niemiecki minister spraw zagranicznych i cały Ausvertiges Amt trzeciej Rzeszy (posiadający wysokiej klasy analityków i fachowców), jakby nie liczył się, był spychany na boczny tor przez np. Goebbelsa, „nie miał nic do do gadania”. A Ribbentrop nie śmiał podsuwać Hitlerowi swoich i swego Urzędu ocen sytuacji i „propozycji podjęcia prowadzenia jakiejś gry dyplomatycznej” (sąd w Norymberdze skazał Ribbentropa na śmierć za całokształt jego działalności m.in. za jego działania na rzecz deportacji Żydów z krajów od Rzeszy uzależnionych do obozów koncentracyjnych - i po prostu za całą jego „przewrotną i agresywną” politykę zagraniczną…”).

Po drugie: moi rozmówcy byli zdania,że cała sprawa powstania warszawskiego potoczyła by się zgoła inaczej, gdyby udała tak zwana OPERACJA WALKIRIA, próba zabicia Hitlera dokonana 20 lipca 1944 roku przez pułkownika Clausa von Stauffenberga, oraz cała ówczesna - niestety nieudana - próba zamachu stanu.

Trudno się bawić się w przewidywania. Jedno pewne: wydany w dziesięć dni później idiotyczny z niemieckiego punktu widzenia rozkaz Hitlera zniszczenia Warszawy i wymordowania jej mieszkańców na pewno nie był w stylu mądrego arystokraty i katolika, jakim był Claus von Stauffenberg i nie był też w stylu kręgu jego przyjaciół. To jedno, co dziś można powiedzieć, nie wdając się w - zawsze wątpliwe - gdybanie „CO BY BYŁO GDYBY”… (pewni obserwatorzy bywali zdania, że Stauffenberg z miejsca by szukał jakiejś drogi ku dialogowi z Zachodem).

*   *   *

Zobacz także:

czwartek, 16 sierpnia 2018, maciej.dzierzykraj-morawski

Polecane wpisy

  • Widziane z Paryża 111/2018

    Czytelnik stawia trzy pytania. Pierwsze z nich dotyczy tego, czy PRL próbowało mnie ściągnąć do kraju? Tak, gdzieś w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, Jerzy

  • Widziane z Paryża 110/2018

    Czytelnik pyta: jak to się dzieje, że ty, którego żona poważnie zachorzała w wyniku zastraszań przez „CZERWONEGO”, że ty, któremu komunistyczne pomó

  • Widziane z Paryża 109/2018

    Nawiązując do mego wczorajszego dziennika, chcę wyjaśnić mym czytelnikom, że mnie, korespondentowi informacyjno-śledczemu RWE, nie wolno było, ze względu na bez


© Maciej Morawski
Paryż - Warszawa 2007-2018
All rights reserved

Administracja serwisu:

Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).