wtorek, 10 lutego 2009
Ma vieille prière personnelle

Je voudrais finir en martyr,

Mon Ordre et ma Religion servir,

Une noble mission accomplir,

Pour le Christianisme mourir! 

.

Je voudrais étre à la tradition fidèle,

Choisir une mort noble et belle,

Ma devise c’est: Noblesse Oblige!

Que ceci ma vie dirige! 

10:41, maciej.dzierzykraj-morawski , Poezja
Link Dodaj komentarz »
La prière des Morawski du Manoir de Jurków

Apprends-moi à tout supporter,

Rappelle-moi en permanence

De la Croix la vivifiante présence,

Affermit mes convictions

Du bienfait de la religion.

Eloigne de moi toute pensée malveillante,

Rends mon âme bienveillante,

Apprends-moi à pardonner,

Et à ne jamais s’offenser,

Ne pas se fâcher face à la calomnie

Souhaiter à mes ennemis une heureuse vie!

Évite-moi de m’énerver,

De me plaindre et de rouspéter,

Donne-moi la grâce d’aider ton clergé

De le comprendre

Et de ne pas le juger

Empêche-moi d’oublier de servir mon prochain

D’aider ceux qui sont dans le besoin

Verse mon coeur la joie du Christ

Fait que je ne sois jamais triste

Donne-moi la vertu de la confiance

Du bonheur et de l’espérance

 
10:00, maciej.dzierzykraj-morawski , Poezja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Wyznanie

 Maciej Morawsski - mal. Józef Czapski 

Tak ciężko być naprawdę wiernym Chrystusowi,

ale staram się, służę Bogu, człowiekowi,

kocham bliźniego swego jak siebie samego

i jak brata traktuję nawet najmniejszego

owada. Nawet wrogów choć mnie opluwalii

falą gorzkich oszczerstw truli, zalewali.

Ale mi przyświecała myśl Jeziorańskiego:

miał we mnie swego ucznia, kuriera wiernego.

Dobra czy zła wiadomość – zawsze przekazana!

Od rana do wieczora, z wieczora do rana,

zawsze na posterunku, bo Francję kochałem

tak jak własną ojczyznę. Przyjaźń budowałem. 

...

Wiem, że budziłem furie i wrzaski i wściekłość,

ludzi złych, ludzi małych, nie wierzących w piekło

ani w Boga. To oni niszczyli poetów

i gnębili artystów, wrażliwych estetów,

ludzi wielkiej kultury i wzniosłego ducha.

Lecz im silniejsza zamieć, cięższa zawierucha,

tym łatwiej przychodziły słowa przebaczenia.

Pamiętałem Czapskiego myśl, że ocalenia

przed złem, szukać musimy tu, po stronie dobra.

I postać Jeleńskiego przepływa jak obraz

człowieka szlachetnego. Wraz z nim spaceruję

w Maisons-Laffitte. Ich wszystkich tu widzę i czuję.

Tu spotykam wytworną postać Gombrowicza

i tak chodzę z duchami – cień spacerowicza. 

...

Już nie chcę podróżować, nie dla mnie Afryka…

Lubię gdy w dni jesienne Saint-Germain przenika

mgła paryska i kiedy pod Łukiem Triumfalnym

przechodzi gość z przeszłości, siadamy w kawiarni.

Mistrz i uczeń. Bo jestem uczniem Bernanosa.

To jest mój skarb największy, mój najdroższy posag. 

styczeń 2008 r.

17:03, maciej.dzierzykraj-morawski , Poezja
Link Dodaj komentarz »